🦝 Scenariusz Rozmowy O Podwyżkę
Przygotowanie się do rozmowy z szefem o podwyżce to podstawa. Na pytanie czy istnieje najlepszy moment na rozmowę o podwyżce nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zawsze trzeba podejść do tematu indywidualnie, aczkolwiek nie zaleca się, by robić to na początku tygodnia czy też wtedy, gdy lada dzień firma rusza z realizacją dużego projektu.
Oczywiście negocjowanie wynagrodzenia podczas rozmowy o pracę, to typowe negocjacje, zatem obok dobrego przygotowania niezbędny jest właściwy strój, odpowiednia postawa, dostosowana do
Za chwilę pokażemy Ci scenariusz takiego spotkania. Z tego artykułu dowiesz się: jak przygotować się do rozmowy o podwyżkę; kiedy i jak zacząć rozmowę z szefem o wyższym wynagrodzeniu; jak poprosić o podwyżkę i jakich argumentów użyć, aby ją wywalczyć; czego unikać podczas rozmowy o podwyżkę.
Jak przygotować się do rozmowy o podwyżkę. Jeżeli mijają lata, przybywa ci obowiązków, a twoje wynagrodzenie pozostaje na tym samym poziomie, to może pora zadbać o podwyżkę. Żeby osiągnąć cel, musisz rozegrać tę partię umiejętnie. Oto kilka wskazówek. Czy masz szansę na podwyżkę?
Trudne rozmowy o pieniądzach. Czy wypada pożyczać od bliskich, jak prosić o podwyżkę i zwrot długu? Jak z kulturą rozmawiać o pieniądzach? To nie jest łatwe, ale możliwe. Znając zasady savoir-vivre'u będziemy wiedzieć, jak poprosić szefa o podwyżkę i jak argumentować naszą prośbę, by zostać wysłuchanym.
Negocjacje płacowe: oto dlaczego nie powinniście prosić o podwyżkę wskazując na wysoką inflację. Obecnie za swoją pensję możecie kupić mniej, ale dotyczy to wszystkich pracowników w firmie. Przedsiębiorstwa też ponoszą większe koszty – w tym koszty energii. Nie oznacza to, że firma ma jednocześnie większe obroty.
Zobacz też: 9 prawd o pieniądzach, które każdy dorosły musi zaakceptować. 1. Mówienie o sprawach osobistych "Najgorszym z możliwych powodów podawanych jako uzasadnienie podwyżki jest to, że nie dajecie sobie rady finansowo", pisze Liz Ryan w Forbesie.
Jak rozmawiać z szefem o podwyżce. Najważniejsze, żeby wyczuć moment, gdy przełożony ma dobry humor. To podobno połowa sukcesu. Druga zależy od sytuacji ekonomicznej firmy. Jest jeszcze jednak to „coś”, co zależy od pracownika, starającego się o podwyżkę. Statystyczny Kowalski dostaje podwyżkę co 2 lata.
Kiedy ostatnio słyszeliście prośbę o podwyżkę? Biorąc pod uwagę szalejącą inflację i wzrost cen, na pewno większość menedżerów taką prośbę usłyszała niedawno albo usłyszy ją
Rozmowa o podwyżkę jest stresująca, przez co część pracowników jej unika, nawet jeśli czują, że należy im się wyższe wynagrodzenie. Aneta Czernek, executive director w firmie doradztwa personalnego HRK, podpowiada, jak się do takiej rozmowy przygotować.
Prowadzenie rozmowy rekrutacyjnej to nie jest czarna magia :) To po prostu spotkanie o określonej formie. I dobrze wcześniej przemyśleć jego strukturę. Ostatnio pisałam o powitaniu. Teraz czas na resztę. Poniżej przedstawiam dwie opcje, wraz z ich zaletami i wadami oraz rekomendacją użycia. Schemat rozmowy rekrutacyjnej nr 1
Pokażę Ci kilka najważniejszych informacji o tym, co możesz napisać w z opisem lub odręcznie napisany list i zaoferuj wskazówki, które pomogą Ci zdobyć zaufanie do wiadomości, którą chcesz wysłać. Ten artykuł ma na celu oświecić cię, jak pytać bez absurdu lub naiwności. Poniżej znajduje krok-po-kroku prosić o podwyżkę.
TY9l. To był jeden z tych pięknych, słonecznych dni w stolicy. Magda skończyła wszystkie egzaminy na studiach, więc mogła zacząć w pełni korzystać z pogody i słońca, które tego dnia grzało jej policzki gdy wybierała się do pracy. To był wyjątkowy dzień, ponieważ Magda właśnie obchodziła pierwszy rok stażu w agencji reklamowej!Jak co dzień rano ubrała się w zacnym stylu „smart casual” i z wielką strategią w głowie pognała do biura z celem wywalczenia podwyżki. Musicie teraz sobie wyobrazić Magdę przez ten cały tydzień przed dniem „W”. Codziennie wieczorem w przerwie między ostatnimi egzaminami, dopracowywała sobie mapę ze scenariuszem jak ta rozmowa może się potoczyć. Rozpisała sobie nawet odpowiedzi na pytania, które mogłyby paść. Na pamięć wykuła wszystkie argumenty. Przygotowanie – poziom 120%. Więc gdy już poprosiła w korytarzu o rozmowę managerkę, a ta powiedziała, że ma „akurat 5 minut” i wspólnie usiadły w pięknej salce konferencyjnej a ona zapytała „o czym chciałabyś pogadać?”… Wyszła z tego taka dyskusja: Magda: Chciałabym Cię prosić o podwyżkę. Właśnie minął rok mojej pracy i wiesz, sporo udało się zdziałać w tym roku…- Magdzie zaschło w ustach, a ręce zaczęły się pocić pomimo klimatyzacji na 18 stopniach Manager: Rozumiem…- westchnęła managerka ze średnio zadowoloną miną – wiesz, zaczynamy okres wakacyjny, zaczyna się sezon ogórkowy. To może być trudny moment na podwyżkę. Wiem, że bardzo się starasz, mocno to doceniam, ale wróćmy do rozmowy za pół roku ok? wtedy będzie prościej. Poziom, który reprezentujesz jest naprawdę wybitny, myślę że wiele osób mogłoby brać z Ciebie przykład. Mogę zagwarantować Ci nowy projekt, jeśli się sprawdzisz, pogadamy o podwyżce. Ok? Magda: Jasne, fajnie. dzięki. KONIEC. tej smutnej historii o podwyżce. EBOOK "WYNEGOCJUJ SWOJĄ PODWYŻKĘ" Czekasz na podwyżkę? Masz zamiar o nią prosić? Nie czekaj! Nie proś! Dowiedz się jak efektywnie wywalczyć sobie podwyżkę tu i teraz. Brzmi znajomo? Czy Ty też to czujesz? To wrażenie, jakbyś już gdzieś była świadkiem podobnej dyskusji i w sumie to sama kiedyś byłaś (albo nadal jesteś) Magdą? Jeśli czujesz się źle, bo Twoje rozmowy o kasie wyglądały podobnie i zawsze czułaś jakbyś szła na stracenie, to nie martw się, pocieszę Cię. Ponad połowa pracowników nigdy nie „prosiła” szefa o więcej pieniędzy. Ludzie wolą zmienić pracę niż „płaszczyć się” przed szefem i „wychwalać się”. Daję te słowa w cudzysłowie, ponieważ uważam, że dyskusja o podwyżce nigdy nie powinna być traktowana jako płaszczenie się i proszenie. To po prostu negocjacje i dyskusja na temat wartości wykonywanej przez nas pracy. Ale wiecie co wkurza mnie jeszcze bardziej? Porównując kobiety do mężczyzn, to ta pierwsza grupa negocjuje 2,5 raza rzadziej od drugiej * (Linda Babock i Sara Lschver, Women Don’s Ask: The High Cost of Avoiding Negotaions and Positive Strategies for Change). Czujecie to? Kobiety nie chcą o tym rozmawiać i w badaniach porównują to do spotkania z dentystą… Dlatego dziś chciałabym zawalczyć z Wami o te pieniądze i pomóc w przygotowaniu do rozmowy na temat Waszej podwyżki. Zacznijmy od analizy sytuacji Magdy Po pierwsze – Magda nie uprzedziła swojej managerki, że chce z nią porozmawiać. Pytanie na korytarzu „czy znajdziesz teraz/ dziś czas” to nie uprzedzenie. Gdy manager ma spotkania od 9 do 17 non stop, w ciągu tych 5 minut więcej czasu pomyśli jak bardzo musi do łazienki, a nie może, bo poświęca czas na rozmowę z Tobą. Magda powinna to zrobić przynajmniej dzień wcześniej Po drugie – Magda nie powinna zgadzać się na rozmowę, na którą manager może poświęcić 5 minut. Taka rozmowa jest w 90% skazana na niepowodzenie, bo daje jedynie możliwość zadania pytania, ale nie ma szansy wejść w dyskusję. Co więc robimy? Odzywamy się do przełożonego tydzień przed i informujemy, że chcemy się spotkać na 30 minut. Manager na pewno zapyta w jakiej sprawie, więc warto tu zagaić o temat dalszej ścieżki kariery i rozwoju w organizacji, innymi słowy chcesz pogadać o dalszych planach na Twoją przyszłość. Innym dobrym momentem jest zakończenie projektu i prośba o spotkanie feedbackowe – manager doceni, że chcesz się dowiedzieć jakie elementy chcesz mocniej rozwinąć i nad którymi popracować. DOŁĄCZ DO NEWSLETTERA Bądź na bieżąco z nowymi artykułami oraz otrzymuj dedykowane informacje, które pozwolą Ci być w pełni niezależną kobietą Kolejny element to przygotowanie Możemy założyć, że Magda przygotowała się do tego etapu, choć nie mieliśmy szansy dowiedzieć się na jakim poziomie. Jej początek na pewno był zły. Dlaczego? W dyskusjach o podwyżkę nie używa się argumentu dotyczącego czasu. Nie używamy sformułowań „to kolejny rok kiedy nie dostałam podwyżki”, „minęły już 2 lata” – i co z tego? Czy czas pracy ma gwarantować podwyżkę? Z perspektywy managera nie – dla niego liczy się efekt, który przynosisz. A nagroda lojalnościowa za czas, który spędziłaś w firmie może być tylko niezależnym benefitem pracowniczym. Dodatkowo takie sformułowania są nacechowane negatywnie – nie idźmy rozmawiać o podwyżce „na smutasa” Kolejny element to argumenty nic nie mówiące czyli u Magdy to „sporo udało się zdziałać”. Co tak naprawdę znaczy sporo? Dla każdego to co innego, a dla managera w takiej sytuacji wszystko i nic. *To co jeszcze różni kobiety od mężczyzn to kobiety często wykorzystują argumenty emocjonalne, a mężczyźni racjonalne. Dobrym przykładem jest tu Magda, ale także stwierdzenia, że „ta podwyżka mi się należy” (w ten sposób okazujesz roszczeniowość), „wiem, że ktoś zarabia więcej w tej firmie” (manager pomyśli i co z tego, może sobie na to zapracował, a Ty nie?), „mam ostatnio tyle wydatków” (to samo – i co mnie to interesuje?). Mężczyźni częściej przychodzą z konkretem, liczbami, danymi, którymi sypią z rękawa bez przerwy (nie mówię, że kobiety nie, po prostu robią to rzadziej). Przechodzimy do argumentacji. Jeśli jesteś niecierpliwa, zapraszam Cię do lektury mojego eBooka “Wynegocjuj swoją podwyżkę, który w dniu samej premiery został zakupiony przez ponad 100 osób! EBOOK "ROZMOWA REKRUTACYJNA" Dowiedz się jak poradzić sobie z najtrudniejszymi pytaniami rekrutacyjnymi. Gotowe odpowiedzi na 16 kluczowych pytań. Czytaj dalej 29 cze 2021 Zadaniem managera jest dbanie o wysokie zyski firmy i jak najmniejsze koszty. Dla firmy Twoje wynagrodzenie jest kosztem, który ponosi. W idealnym świecie manager powinien zdawać sobie sprawę, że wynagrodzenie wpływa na motywację i efektywność pracownika. Niestety często, błędnie, manager wychodzi z założenia, że dopóki pracownik nie zaczyna takiej dyskusji to wszystko jest ok. 18 komentarzy. AUDYT I KONSULTACJE CV Skorzystaj z profesjonalnej konsultacji CV i zdobądź wymarzoną pracę! Poznaj ofertę
Wniosek o podwyżkę - czy w dobie rosnących wynagrodzeń pracodawca powinien przyznać podwyżkę? Dobrze poprowadzona rozmowa może zmotywować pracownika do pracy. Wynagrodzenia rosną, pracowników brak Koronakryzysowy rok nie spowolnił wzrostu wynagrodzeń. W czerwcu 2021 r. płace w Polsce wzrosły średnio o 9,8% rdr. To oznacza, że cały czas mamy do czynienia z presją płacową, a na rynku wciąż brakuje pracowników. Przed pandemią szacowano niedobór kadr w Polsce na ok. 1,5 mln osób (wg. firmy PwC). Brakuje wykwalifikowanych pracowników, a także tych o niższych kompetencjach. Właściciele i zarządy firm zdążyły już wielokrotnie usłyszeć komunikaty o „nieuchronnych” podwyżkach. Czy zatem pracodawca zmuszony jest dać podwyżkę pracownikowi, który się o nią upomni, bo inaczej go straci na rzecz konkurencji? Czy pracownik, podpierając się twardymi danymi z internetowych przeglądów płac, jest w stanie taką podwyżkę dla siebie uzyskać? Podwyżka - trudna sytuacja a argumenty pracownika Rola menedżera niesie ze sobą również te trudniejsze wyzwania, kiedy to podwładny przychodzi z wnioskiem o podwyżkę, ale budżet na płace jest zamknięty. Zwykle rozmowa toczy się w kierunku uzasadnienia tego, że podwyżki być nie może, bo: to, że w ostatnim czasie koniunktura była dobra nie oznacza, że tak będzie stale, dobry miniony kwartał nie jest jeszcze wystarczającą przesłanką do podwyżki, wzrost efektywności musi mieć podłoże trwałe, a nie chwilowe. Zupełnie inna jest sytuacja, w której podwładny przychodzi do szefa z wydrukowanymi raportami, które informują o średniej płacy rynkowej na jego stanowisku. Jeszcze inna (znacznie trudniejsza), kiedy pracownik oznajmia wprost, że konkurencja gotowa jest zapłacić mu od razu 30% więcej niż obecnie. Sytuacja pracownika w firmie i na rynku pracy W każdej z tych sytuacji istotny jest kontekst i odniesienie do rzeczywistej sytuacji danego pracownika w organizacji, a także szerzej – rynku pracy. Warto przypomnieć, że polityka wynagradzania w każdej firmie jest wynikiem tego, jakie stawki wynagrodzenia pracodawca jest zobligowany płacić (ze względu np. na przepisy prawa), jakie może płacić (ze względu na kondycję finansową firmy, rodzaj biznesu, sytuację na rynku pracy, gdzie określonych specjalistów nie może pozyskać oferując stawki wynagrodzenia niższe niż rynkowe), wreszcie jakie chce płacić (np. by zatrzymać kluczowych pracowników, rozwijać i motywować najlepsze talenty, czy utrzymać pozycję i wizerunek pracodawcy na tle branży i rynku). Polityka wynagrodzeń uwzględnia wiele aspektów i zmiennych, co nie oznacza, że musi być skomplikowana i zagmatwana. Wręcz przeciwnie, dobra polityka płacowa powinna być prosta i jednoznaczna, łatwa do zrozumienia dla pracowników wszystkich szczebli, przede wszystkim zaś sprawiedliwa. Kiedy pracownik przychodzi do swojego przełożonego z żądaniem podwyżki, trzeba rozważyć ścieżkę postępowania. Jeśli faktycznie pracownik ten jest niedopłacony względem rynku (np. jego płaca sytuuje się o 20-30% niżej niż rynkowa mediana), a na dodatek należy do grona kluczowych talentów, sytuacja może być bardzo poważna. Nieokazanie zrozumienia, zbycie go byle czym lub postawienie sprawy na przysłowiowym ostrzu noża (nie ma podwyżek i koniec), może łatwo przerodzić się w katastrofę. Menedżer musi zatem wykazać się wyczuciem i nawet, mimo jasnych wytycznych, co do zamkniętego budżetu wynagrodzeń, nie zostawić podwładnego z niczym, zwłaszcza na pozycji przegranej. Szef winien, jeśli to możliwe, niezwłocznie zameldować o powadze sytuacji do wyższej instancji (zarządu, właściciela), a pracownikowi okazać zrozumienie, kupując trochę czasu na przygotowanie konkretów w uzgodnieniu z zarządem. Emocje i awantury nie będą sprzyjały żadnej ze stron. Rozmowa o podwyżce szansą na zmotywowanie pracownika Paradoksalnie, rozmowa o podwyżce, o ile oczywiście prowadzona jest po partnersku i bez nadmiernych emocji, daje menedżerowi szansę na zmotywowanie pracownika do bardziej wydajnej pracy. Czasem zarysowanie i skonkretyzowanie w czasie perspektywy uzyskania wyższego wynagrodzenia, czy awansu może wpłynąć pozytywnie na pracownika. Menedżer musi jednak pamiętać, że jego słowa mają znaczenie i zostaną dokładnie zapamiętane, a także, w odpowiednim czasie, rozliczone. Jeśli zatem pracownik spełni uzgodnione warunki (np. opanuje nowe umiejętności, pogłębi swoje kompetencje, wyraźnie i w przeciągu określonego czasu zwiększy efektywność), będzie domagał się (słusznie) dotrzymania danego słowa. Drugi raz kupić czasu menedżerowi prawdopodobnie już się nie uda, gdyż pracownik ten zasili szeregi innej organizacji. Same dane o wynagrodzeniach (np. z zestawień przygotowanych przez agencje rekrutacyjne), bez znajomości kontekstu i rzetelnego wyznaczenia punktu odniesienia (przysłowiowe porównywanie jabłek z jabłkami), są przyczyną dużych błędów w wynagradzaniu. Wiele firm nie jest w stanie wycenić wartości stanowiska, czy roli, jaką pełni pracownik w organizacji i odnieść to do szerszej struktury zatrudnienia (siatki, matrycy, etc.) określającej poziomy możliwych wynagrodzeń. Ustalenia w sprawie podwyżek i awansów pozostawia do uznaniowych decyzji menedżerów. To może stanowić źródło problemów, ponieważ ludzie bardzo łatwo i chętnie wymieniają się informacjami, nie tylko w obrębie jednej firmy. Podwyżka albo odchodzę Na koniec warto pamiętać o tym, że pracownik, który zagroził odejściem, by w ten sposób wymusić podwyżkę, może zrobić to kolejny raz. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, iż tak naprawdę podjął już wewnętrznie decyzję o opuszczeniu firmy i nie zawaha się tego zrobić przy nadarzającej się okazji. Podejmując decyzje o podwyżce, trzeba rozważyć również ten najgorszy scenariusz związany z koniecznością znalezienia kogoś na jego miejsce.
Słowo podwyżka budzi dobre i złe skojarzenia. Dobre, bo przecież każdemu przyda się większa ilość gotówki – zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Złe, bo rozmowa z szefem o podwyżce należy do mniej wygodnych, można rzec nawet stresujących sytuacji. Jak rozmawiać o podwyżce wynagrodzenia z pracodawcą? Jak pokierować rozmową, aby odnieść sukces? Aby rozmowa przebiegła prawidłowo, oczywiście warto się do niej przygotować. Nieczęsto zabieramy się do podjęcia takiego kroku, więc istotny jest odpowiedni plan. Pierwszym aspektem, nad którym musisz się zastanowić, jest pytanie — „dlaczego akurat Tobie przysługuje podwyżka wynagrodzenia?” Musisz przekonać pracodawcę, że na nią zasługujesz. Pomyśl nad swoimi zaletami, osiągnięciami – nawet najmniejsze rzeczy mogą mieć wpływ na rozpatrzenie Twojej propozycji. Planowanie rozmowy o podwyżce Staraj się wytworzyć w swojej głowie scenariusz sytuacji i jego różny tor wydarzeń. To pozwoli Ci w danym momencie odpowiednio zareagować. Przygotowana wypowiedź ma o wiele większe szanse na pozytywny koniec niż owijanie w bawełnę. Przebrnięcie kilka razy przez wyimaginowaną sytuację w naszej głowie sprawi, że podczas prawdziwej rozmowy będziemy bardziej spokojni i opanowani. Dokładnie zastanów się, co chcesz powiedzieć swojemu szefowi. Tak naprawdę siła argumentów jest kluczem do sukcesu – dobierz je więc właściwie. Który moment na rozmowę o podwyżce jest najlepszy? Wybór odpowiedniego momentu ma duże znaczenie. Najlepiej jest to zrobić w spokojnej atmosferze. Umawiając się ze swoim szefem na spotkanie, wspomnij, czego będzie ono dotyczyć. To pozwoli mu się również przygotować i pomyśleć nad całokształtem Twojej pracy. Pora spotkania jest bardzo ważna – jeśli widzisz, że ma stresujący dzień, to z pewnością nie będzie to dobry moment. Jeśli zaś zauważysz dobry humor — spróbuj swoich sił. Środek tygodnia może okazać się właściwy, ale nie ma na to jednej reguły. Przebieg rozmowy Podczas spotkania o podwyżkę wynagrodzenia nie daj się ponieść emocjom. Bądź spokojny i pewny siebie. Mów konkretnie i rzeczowo. Często podczas stresu lub zdenerwowania nasze reakcje mogą być nieodpowiednie – unikaj tego i w sposób opanowany podejdź do sytuacji. Podaj konkretną kwotę, jaka Cię interesuje. Staraj się to zrobić racjonalnie. Jeśli usłyszysz odmowę – nie obrażaj się, nie unoś tonu. Zaproponuj wrócenie do tej rozmowy lub zapytaj, co możesz w swojej pracy ulepszyć, aby osiągnąć swój cel. Pamiętaj, że pracodawca nie ma obowiązku dać Ci podwyżki. Jeśli jednak przedstawisz mu odpowiednie argumenty, Twoja szansa wzrośnie. Plan i odpowiedni moment to najważniejsze rzeczy, na które powinieneś zwrócić uwagę. Jeśli nie uda Ci się wywalczyć podniesienia Twojego wynagrodzenia, a potrzebujesz szybkiego zastrzyku gotówki – z pożyczką online w Feniko to możliwe! Sprawdź jak skorzystać z pożyczki 300 zł lub kto może wziąć pożyczkę 500 zł bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów.
Czy wiedziałeś, że: dla 56% Polaków ich wynagrodzenie jest niesatysfakcjonujące? 54% Polaków w 2019 roku – najlepszym roku pod względem wzrostu wynagrodzeń ostatniej dekady, w ogóle nie ubiegało się o podwyżkę, a 39% ubiegających się o nią otrzymało decyzję odmowną? Raport płacowy sporządzony przez firmę Hays nie pozostawia złudzeń – temat renegocjacji wynagrodzenia nie jest łatwy. Liczby zaskakująco dobrze oddają stan faktyczny, ponieważ niewiele jest bardziej stresujących konwersacji w świecie biznesu niż rozmowa z szefem o podwyżce. Wiele osób ma poczucie, że chciałoby porozmawiać z bezpośrednim przełożonym o swojej wypłacie, ale nie jest pewnych, jak się do tego zabrać. W dzisiejszym artykule dowiesz się na jakie błędy musisz szczególnie uważać, aby nie przekreślić swoich szans na lepszą pensję. Zanim jednak przejdę do listy, chciałbym zaznaczyć na wstępie pewną rzecz. Wszystkie te błędy opierają się na pewnym założeniu, a mianowicie, że przed rozmową o podwyżkę uczciwie pracowałeś, dawałeś z siebie więcej niż inni i z czystym sumieniem możesz przekroczyć próg gabinetu twojego szefa. Żadna retoryka nie będzie w stanie ci pomóc, jeśli wymigiwałeś się od niepopularnych zadań w trakcie roku. W takim wypadku najlepszą opcją podwyżki jest zmiana pracy, ale o tym jakich błędów unikać w czasie rozmowy kwalifikacyjnej pisałem przy innej okazji. Błąd nr 1: Czekanie do ostatniego momentu na rozmowę Błąd od jakiego zaczynam nie jest intuicyjny i nie od razu przychodzi na myśl, dlatego zależy mi, żeby to właśnie on otwierał to zestawienie. Wiele osób przeczekuje na swoim stanowisku kolejne miesiące i lata w oczekiwaniu, że przełożony sam z siebie zauważy ich wysiłki i wpadnie na pomysł udzielenia im podwyżki. Takie przypadki oczywiście się zdarzają, ale nie tak często, aby mogły zaspokoić potrzeby grupy „czekającej”. Ta faza oczekiwania ma jednak tendencję do przekwitania i więdnięcia. Po pewnym czasie ludzie czują żal do szefa czy firmy i gorzknieją. W końcu w akcie desperacji decydują się na rozmowę z przełożonym, która przy jego najmniejszym oporze może zamienić się w długą litanię wyrzutów, pretensji i obwiniania drugiej strony. Jeśli masz tendencję do nadmiernego czekania i czytasz te słowa, zastanów się, gdzie teraz się znajdujesz. Czy jesteś już blisko czerwonej linii, a może właśnie teraz jest jeszcze dobry moment na konwersację z szefem. Pamiętaj – nikt nie zrobi tego za ciebie. Błąd nr 2: Zły timing Drugi błąd jest dla mnie bardzo często wynikiem pierwszego. Ludzie czekają do momentu aż prawie eksplodują, a później rozmowa musi być teraz, zaraz, już! Druga grupa, która popełnia ten błąd być może nie ma jeszcze doświadczenia w przebiegu planowania budżetu rocznego w firmie albo te procesy trzymane są w tajemnicy, tak że nie ma do nich dostępu. W większości firm budżet na kolejny rok jest planowany na 2-4 miesiące przed zakończeniem bieżącego roku. Miesiąc przed uruchomieniem tego procesu to idealny moment na rozmowę z szefem. Będzie mógł on wtedy zaplanować ewentualną podwyżkę w nowym budżecie, co politycznie wygląda dużo lepiej niż przekraczanie limitów w już zatwierdzonym excelu. Błąd nr 3: Wejście smoka, czyli atak z zaskoczenia Być może odbywasz ze swoim szefem regularne tygodniowe spotkania, w czasie których omawiacie bieżące kwestie. Może wydawać się to idealną okazją na rozmowę o podwyżce. Manager przychodzi na takie spotkanie nie oczekując niczego nadzwyczajnego, a ty wykorzystując jego nieuwagę w mgnieniu oka zmieniasz temat na podwyżkę. Ludzie zaskoczeni mają do wyboru tylko dwie reakcje – walka lub ucieczka. W przypadku walki twoje argumenty napotkają na kontrargumenty, a w drugim scenariuszu rozmowa zostanie zakończona jeszcze zanim wymienisz jeden powód, dlaczego powinieneś dostać podwyżkę. Osoby, które nie mają okazji do regularnych rozmów z przełożonym mogą ulec pokusie wysłania zaproszenia w Outlooku z tajemniczym tytułem „ważna rozmowa” lub „rozmowa o przyszłości” nie wdając się w żadne szczegóły. Człowiek intuicyjnie szykuje się na czarne scenariusze np. że pracownik chce zrezygnować z pracy, już przygotowuje podziękowania za wspólne lata, a tutaj zaskoczenie – chodzi o podwyżkę i jesteśmy w tym samym punkcie, co kilka linijek wyżej. Powiedz jasno o co chodzi. Nie chcesz sprzedać komuś breloczka z wieżą Eiffla za 2 euro i zniknąć tylko uzyskać efekt, z którym będziesz mógł każdego dnia wchodzić zadowolony do biura. Błąd nr 4: Oczekujesz zamknięcia już po pierwszej rozmowie Niektórzy nastawiają się przed rozmową, że w czasie godzinnego spotkania szef podejmie ostateczną decyzję. Wszystko zależy naturalnie od struktury firmy i jej wielkości oraz pozycji twojego bezpośredniego przełożonego, ale w większości przypadków, a takie stanowią managerzy liniowi i średniego szczebla, zmiany wynagrodzenia muszą być zatwierdzone przez górę, czyli zarząd albo dyrektora odpowiedzialnego za dany pion. W takiej sytuacji musisz nie tylko przekonać swojego szefa, ale też liczyć, że on przekona ostatecznych decydentów. W przypadku mniejszych firm, gdzie jedynym człowiekiem u władzy jest właściciel, proces ten jest zdecydowanie krótszy, ale każdy może chcieć się chwilę zastanowić nad tym co usłyszał. W związku z tym lepiej z góry przygotować się mentalnie, że czas oczekiwania na odpowiedź może się wydłużyć i będziecie musieli odbyć dodatkową jedną czy dwie rozmowy. Błąd nr 5: Bo dobrze pracuję – brak namacalnych konkretów Chciałbym móc powiedzieć, że dobre wykonywanie swoich obowiązków jest argumentem, który zawsze przeważy szalę korzyści na twoją stronę. Jednak mówiąc szczerze, nikt nie zatrudnił cię, abyś źle wykonywał swoje obowiązki. Solidna praca jest warunkiem koniecznym, aby nie zostać zwolnionym. Są oczywiście pewne podwyżki „inflacyjne” mieszczące się w przedziale 2-3%, ale twoim celem nie jest wyjście „na zero” w porównaniu do zeszłego roku tylko poprawa twojej sytuacji. W takiej sytuacji musisz pokazać szefowi co zmieniło się od czasu ostatniej rozmowy o wynagrodzeniu lub twojego zatrudnienia, jeśli taka nie miała jeszcze miejsca. Jakie dodatkowe zadania przejąłeś, czego dokonałeś i co jeszcze planujesz, co przyniesie korzyść firmie – to zdecydowanie najlepsze argumenty na przekonanie szefa. Błąd nr 6: A inni mają więcej Niby wynagrodzenia są niejawne, niby to wszystko tajemnica, a jednak zdarzają się różne przecieki i w magiczny sposób dowiadujesz się, że twoi koledzy za tę samą pracę otrzymują wyższe wynagrodzenie. Relatywne poczucie niesprawiedliwości jest jednym z największych czynników demotywujących, jakie mogą cię spotkać w miejscu pracy. Jasne, że to nie jest miła sytuacja, ale powoływanie się na innych w trakcie bezpośredniej rozmowy z przełożonym nie ma sensu. Brzmi to jak dzieciaki w przedszkolu, które skarżą się, że Kacper dostał dwa ziemniaczki więcej. Komunizm już dawno minął i nie ma zasady dawania wszystkim po równo. Błąd nr 7: Bo wzrosła mi rata kredytu Kolejny zły argument to powoływanie się na różne sytuacje losowe z życia prywatnego. Zabrzmi to brutalnie, ale w oczach pracodawcy jesteś tyle wart ile pieniędzy możesz wnieść do firmy. Wiem, że to bardzo szorstkie podejście, ale gdyby firmy zatrudniały pracowników za „pięćset”, którzy wnoszą „trzysta”, to nie zarabiałyby żadnych pieniędzy. W związku z tym schowaj wszystkie argumenty, które powinny chwycić za serce – drogi kredyt, awarię samochodu, narodziny dziecka czy nadchodzące wesele. Który z tych argumentów miałby podnieść twoją umiejętność tworzenia wartości dla firmy tak, aby firma mogła podnieść twoje wynagrodzenie? Błąd nr 8: Podwyżka albo wojna Nastawienie podwyżka albo wojna mocno zależy od charakteru, ale nie ujawnia się tylko wśród osób najbardziej wybuchowych czy dominujących. Ton rozmowy nie powinien być roszczeniowy. Chcesz być pewny siebie, bo podwyżka ci się należy, ale nie chcesz, aby twój szef czuł się niekomfortowo w trakcie rozmowy. Pod żadnym pozorem nie powinieneś stosować ultimatum czy malować czerwonych linii, że jeśli coś nie wydarzy się do tego konkretnego dnia, to stanie się to czy tamto. Największe zagrożenie popełnienia tego błędu powstaje w mniej więcej połowie rozmowy, gdy szef zdaje się być głuchy na twoje doskonałe argumenty i wtedy emocje biorą górę, chcesz bronić swojego honoru i rzucasz ostateczne ostrzeżenie – albo podwyżka, albo odchodzę! – lub w wersji „light” – od dzisiaj wykonuje jedynie bezpośrednie polecenia i ani centymetra więcej. Nikt nie lubi być przyparty do muru, dlatego szanse powodzenia takiego manewru są bardzo małe. Jedynym scenariuszem, gdzie może się to udać na krótką metę jest sytuacja, w której posiadasz bardzo specyficzną wiedzę, bez której firma może popaść w spore problemy. Ale również tutaj pamiętaj o dwóch rzeczach – część osób myśli, że jest niezastąpiona, a później odchodzą i życie toczy się po prostu dalej, a po drugie tak odniesione zwycięstwo mocno nadwyręża twoją relację z przełożonym. W zależności od tego jak mocna czy słaba była wcześniej, po otrzymaniu podwyżki wasze stosunki ulegną takiemu ochłodzeniu, że i tak zaczniesz rozglądać się za inną pracą. Błąd nr 9: Liczy się tylko twardy pieniądz Oczywiście nadrzędnym celem rozmowy o podwyżce jest… uzyskanie podwyżki. Są jednak takie sytuacje, że szczególnie większe firmy dysponują różnymi budżetami, które w stopniu większym lub mniejszym mogą być już wykorzystane. Zamiast fiksować się jedynie na podstawie wynagrodzenia warto pomyśleć jakie inne elementy mogłyby być interesujące jako dodatki służbowe, których posiadanie wspomoże domowy budżet. Oczywiście nie mam tutaj na myśli otrzymania karty multisport, ale takie kwestie jak służbowy samochód do celów prywatnych albo możliwość rozliczania kilometrówki w zależności co bardziej opłaca się w twoim przypadku. Być może pracodawca mógłby zapłacić za poważny kurs zakończony uznanym certyfikatem. Oczywiście w krótkim okresie nie jest to równoznaczne z podwyżką, ale na dłuższą metę podnosi to twoją wartość i albo firma będzie musiała ją uznać, albo będziesz miał większe szanse na lepsze stanowisko przy zmianie pracy. Błąd nr 10: Brak wdzięczności i perspektywy Kolejny błąd jest niejako powiązany z poprzednim. Oczywiście twoim głównym celem jest uzyskanie dodatkowej kwoty X za swoją pracę. Czasem jest jednak tak, że szef może dać ci tylko połowę z tego czego oczekujesz. Niektórzy myślą, że szef ma sakiewkę ze złotymi dukatami, które nigdy się nie kończą. W rzeczywistości korporacyjna rzeczywistość wygląda tak, że jest jakiś budżet na wynagrodzenia i ma on swoje limity tzn. twoja podwyżka obniża potencjalne podwyżki wszystkich innych. Można się spierać, czy taki system ma sens, ale tak to działa. W tym środowisku twój szef musi się czasem nieźle nagimnastykować, aby zapewnić ci podwyżkę. Jeśli zaczniesz narzekać na jej wysokość, możesz bardzo mocno nadwyrężyć waszą relację, a już na pewno nie będzie on skory do podniesienia twojej wypłaty w przyszłości, skoro są to dla ciebie i tak „marginalne korzyści”! Podsumowanie – Jak rozmawiać z szefem o podwyżce wynagrodzenia? Mam nadzieję, że po lekturze 10 błędów w czasie negocjacji wynagrodzenia, wiesz już na co należy uważać i czujesz się pewniej przed nadchodzącym spotkaniem. Chcesz podzielić się twoimi radami z innymi? Daj znać w komentarzu, co jeszcze dopisałbyś do tej listy! O Autorze Maciej Pawlik jest managerem i specjalistą optymalizacji procesów finansowych pracującym w Niemczech. Od 2012 roku zdobywa międzynarodowe doświadczenie, którym dzieli się z innymi na swojej stronie Strona WWW: Facebook: LinkedIn:
FINANSE | NAJNOWSZE WIADOMOŚCI Przewodniczącym Rady Polityki Pieniężnej jest prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński PAP/Rafał Guz Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM Hubert Bigdowski Dodano: 07-07-2022 11:02 Skomentuj (1) Podziel się! Udostępnij Twittnij Wyślij Drukuj W czwartek (7 lipca) Rada Polityki Pieniężnej podejmie decycję odnośnie poziomu stóp procentowych. Zdaniem części ekonomistów istnieje szansa, że może być to ostatnia podwyżka w obecnym cyklu. W czwartek Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy procentowe już po raz 10 w obecnym cyklu rozpoczętym w październiku 2021 roku. Część ekonomistów wskazuje, że jednorazowa podwyżką o 1 pkt. proc. mogłaby okazać się ostatnią w cyklu. Istotnym czynnikiem, który może skłonić RPP do nieco ostrożniejszej decyzji może okazać się także słaby złoty oraz oznaki spowolnienia gospodarczego. Biura do wynajęcia. Zobacz oferty na × DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU PRZEJDŹ DO SKLEPU ZALOGUJ SIĘ lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto! Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin. SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY RADA POLITYKI PIENIĘŻNEJ ALERT | RSS INFLACJA ALERT | RSS RPP ALERT | RSS STOPY PROCENTOWE ALERT | RSS KREDYTY ALERT | RSS PIENIĄDZE ALERT | RSS MBANK ALERT | RSS PKO BP ALERT | RSS EKONOMIŚCI ALERT | RSS O STREFIE PREMIUM • KUP DOSTĘP • ZALOGUJ SIĘ Albo uda nam się rozwinąć tę technologię, albo będą kłopoty Mamy nową kopalnię ropy naftowej i gazu Francja stawia na import skroplonego gazu, przygotowuje kolejny pływający gazoport KOMENTARZE (1) Do artykułu: Dziś decyzja o stopach procentowych. To może być ostatnia podwyżka CZYTAJ WSZYSTKIE DODAJ NOWY KOMENTARZ Kuba 2022-07-07 15:31:10 Złodziejski pisi wieprz Odpowiedz 0 0 Oceń DODAJ NOWY KOMENTARZ PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum PARTNER SERWISU POPULARNE Górnicza firma dała zarobić 1805 procent w ciągu roku! Polscy logistycy to pierwsza linia frontu walki o nowy porządek w transporcie. Powrotu do przeszłości już nie będzie Energetyczna derusyfikacja w Europie. Takiej determinacji mało kto się spodziewał ArcelorMittal w pierwszym półroczu zarobił 8 mld dolarów To już pożegnanie Lotosu. Także na giełdzie Czy będą zmiany w spółkach nadzorowanych przez Mateusza Bergera? Ruszają rozmowy
scenariusz rozmowy o podwyżkę